Cezary
Urbański
Prolog: optyczne złudzenie naszej
świadomości
"Istota
ludzka jest częścią całości, którą nazywamy <wszechświatem>, częścią
ograniczoną czasem i przestrzenią. Doświadcza ona siebie samej, swoich
myśli i uczuć jako czegoś osobnego od reszty... pewnego złudzenia optycznego
swojej świadomości. To złudzenie jest dla nas swoistym więzieniem, ograniczajacym
nas do naszych osobistych pragnień i uczuć żywionych do kilku najbliższych
nam osób. Naszym zadaniem musi być wyzwolenie siebie z tego więzienia
poprzez takie poszerzenie kręgu współczucia, by objęło ono wszystkie
żyjące stworzenia i całą naturę w jej pięknie."
-
Albert Einstein
"W owym
czasie żył Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle można go nazwać
człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi,
którzy z radością przyjmowali prawdę. Poszło za nim wielu Żydów,
jako też pogan. On to był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych
u nas mężów Piłat zasądził go na śmierć krzyżową, jego dawni wyznawcy
nie przestali Go miłować. Albowiem trzeciego dnia ukazał im się znów
jako żywy, jak to o nim oraz wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiadali
boscy prorocy. I odtąd, aż po dzień dzisiejszy, istnieje społeczność
chrześcijan, którzy od Niego otrzymali tę nazwę." (Józef Flawiusz
ur. ok. 37, zm. ok. 103 n.e., Dawne
dzieje Izraela, 18,III,3 )
Nauki
Jezusa po dziś dzień nie zostały zrozumiane i zaakceptowane. Z Tego,
który chciał być dla wszystkich bratem i nauczycielem, uczyniono
niedościgły wzór szczególności - z jednej strony obiekt kultu, egzaltacji,
a z drugiej - pogardy, nienawiści lub obojętności. Jego uczniowie
i pierwsi chrześcijanie nadali jego radykalnym naukom formę zorganizowanej
religii, która posłużyła za podwalinę zinstytucjonalizowego kościoła,
skutkiem czego prawdziwy sens tych nauk został wypaczony, zatracono
ich uzdrowieńcze przesłanie, a prawda została na wieki pogrzebana.
Po dwóch tysiącach lat jego nauki znów ujrzały
światło dzienne: ze stron Kursu
cudów Jezus ponownie przemawia
do ludzkości słowami zrozumiałymi dla współczesnych uszu, wyjaśniając,
co miał na myśli, a co nie zostało dotychczas zrozumiane i przypominając
to, o czym świat zapomniał. Jeśli uważasz, że z tym światem jest "coś
nie tak", jeśli przemierzyłeś wiele dróg duchowego rozwoju,
nie znajdując źródła problemu ni sposobu jego rozwiązania, możesz
je znaleźć w Kursie cudów.
Nieprzypadkowo
na wstępie przytoczyłem wypowiedź największego fizyka wszechczasów -
Alberta Einsteina - twórcy rewolucyjnej teorii względności. Metafizyka
wykładana w Kursie cudów jest równie rewolucyjna w porównaniu
z oficjalnym nauczaniem Kościoła jak teoria względności czy mechanika
kwantowa w porównaniu z fizyką Newtona. Myśl Jezusa po dziś dzień wyprzedza
myślenie świata o eony co nie znaczy, że jest trudna, niedostępna czy
przeznaczona dla wybranych. To my sami nakładamy ograniczenia na naszą
zdolność uczenia się, decydując, co i kiedy z tej myśli weźmiemy sobie
do serca.
Zamieszczony
cytat jest bardzo bliski naukom Jezusa zamieszczonym w Kursie.
Nie widzimy rzeczywistości taką, jaka ona jest; widzimy "złudzenie
optyczne naszej świadomości." "Nasza ograniczona świadomość
jest naszym więzieniem." Jeśli zapragniemy, Jezus nauczy
nas, jak ujść z tego więzienia, przebaczając sobie złudzenie
osobności od reszty naszych braci. "Nic rzeczywistego nie jest
zagrożone. Nie istnieje nic nierzeczywistego. W tym znajduje
się pokój Boży." Gdy zrozumiemy i zaakceptujemy sens tych słów,
odnajdziemy nasze zbawienie.